Tessa
Wybuchnęłam śmiechem. – W porządku. Wiedziałam, co masz na myśli. Tylko się droczyłam.
Pokręcił głową. – Nabrałaś mnie.
– Przepraszam, taki modelkowy humor.
– Mam nadzieję, że zignorowałaś te dwie – powiedział. – Są o ciebie zazdrosne. Chciałyby mieć takie ciało i taki wygląd jak ty.
– Dziękuję. To bardzo miłe. Taka już jest ta branża, przyzwyczaiłam się. Każdy walczy o to miejsce na szczyci
















