Julian
Siedziałem przy biurku, przeglądając notatki na spotkanie, na które zaraz miałem iść, gdy zadzwonił telefon.
– Pana umówiony gość już jest – głos Nory rozległ się w pokoju.
Sprawdziłem zegarek i zdałem sobie sprawę, że mężczyzna był jakieś dziesięć minut przed czasem. Szybko dokończyłem powtórkę tego, kim jest i czym zajmuje się jego firma, przygotowując się do przedstawienia mojej agencji








