Julian
Przez cały dzień zmagałem się z myślami o Tessie i jej braku odpowiedzi. Wciąż odtwarzałem w głowie jej reakcję. Po mistrzowsku uniknęła pytania, nawet nie mrugnąwszy okiem. To była pierwsza wskazówka, że coś jest na rzeczy. Drugą był sposób, w jaki przez tak długi czas udawało jej się trzymać mnie z dala od swojego domu. Zastanawiałem się, czy te drogie błyskotki, które widziałem, kupiła s
















