Julian
Obudziłem się z moją piękną narzeczoną wtuloną we mnie i wiedziałem, że jestem szczęściarzem. Zamierzałem właśnie wstać z łóżka, kiedy mnie zatrzymała.
– Hej, Jude, jak ręka? – zapytała zaspanym głosem.
Roześmiałem się. – Obolała, ale na pewno przeżyję. Muszę wziąć prysznic i się zbierać.
Kiedy wyszedłem spod prysznica, czekał na mnie kubek kawy i kilka tabletek ibuprofenu.
– Pomyślałam, że
















