Tessa
Po wyjściu z apartamentu Juliana zadzwoniłam do Piper. Nie odebrała. Chciałam wierzyć, że jest w pracy albo pod prysznicem, ale wiedziałam, że powód był inny. Była na mnie wściekła. Zepsułam jej wczorajszą kolację i być może sprawiłam, że straciła chłopaka, którego naprawdę lubiła. Musiałam jej powiedzieć to, co usłyszałam od Juliana, i sprawić, by w to uwierzyła. Ja wierzyłam mu w stu proce








