Klauzula Imperium

Klauzula Imperium

Autor: Katty&Cutie

Sesja zdjęciowa
Autor: Katty&Cutie
13 cze 2026
Tessa Nieustanne błyski flesza przyprawiały mnie o ból głowy. Nie mogłam się doczekać przełomu, którego potrzebowałam, by zostać aktorką. Odnoszącą sukcesy aktorką. Były miliony aktorek, ale tylko nielicznym udawało się osiągnąć status, o którym marzyłam. Na razie zajmowałam się modelingiem. Ta kariera pozwalała mi opłacać rachunki, odkąd byłam nastolatką, ale nadszedł czas, by zrobić coś innego. – Świetna robota, Tessa – powiedział fotograf, Victor. – Zróbmy serię przy motocyklu, skoro Gemma nie potrafi wymyślić, jak wyglądać seksownie. Zeszłam z maszyny, posyłając młodej, nowej modelce, Gemmie, pocieszający uśmiech. – Dobrze ci idzie. Nie słuchaj go. Skinęła głową. Widziałam rozczarowanie w jej oczach. Byłam taka jak ona, kiedy zaczynałam. Zbyt wielu fotografów było obrzydliwych i chamskich. Nie traktowali modelek jak ludzi. Traktowali nas jak przedmioty, które należy ustawiać i naginać do ich woli. – Wcale nie idzie jej dobrze – warknął gburowaty mężczyzna. – Będę musiał powtórzyć wszystkie te ujęcia. Wyglądała sztywno jak kołek. – Victor, świetnie sobie radzi – zaoponowałam. Victor wzruszył ramionami, po czym odwrócił się do swoich asystentów. – Skręćcie te wentylatory! Mają wyglądać, jakby jechały na zewnątrz, a nie w środku huraganu. Chcę podkreślić ubrania, a nie włosy. Podeszła wizażystka, pudrując mi nos, podczas gdy inna kobieta zaatakowała moje kręcone blond włosy, tapirując je i spryskując lakierem jeszcze bardziej niż do tej pory. Wyczesanie tego świństwa zajmie mi tydzień. Wygląd „czesany wiatrem” zawsze oznaczał galon lakieru do włosów. – On zawsze taki jest? – zapytała Gemma. Westchnęłam głęboko. – Niestety tak. – Czy on robi wszystkie sesje dla tej agencji reklamowej? Zaśmiałam się. – Nic mi o tym nie wiadomo. Jestem twarzą tylko tej kampanii, więc nie mogę powiedzieć na pewno. – Jak długo z nim pracujesz? – zapytała, wsiadając na staroświecko wyglądający motocykl, który służył za rekwizyt na tle zielonego ekranu. Miałam nadzieję na sesję plenerową dla najnowszej linii odzieży sportowej firmy, ale Victor nienawidził zdjęć na zewnątrz. Mówił, że nie potrafi kontrolować Matki Natury. – Latami – odparłam. – Robi dużo zdjęć dla firm z branży odzieży sportowej. Skinęła głową. – Widziałam cię w wielu tych reklamach sportowych i w Sports Illustrated. Nie mogę uwierzyć, że naprawdę z tobą pracuję. Podziwiałam cię, odkąd byłam dzieckiem. Skrzywiłam się. – Sprawiasz, że czuję się stara. Ile masz lat? – Bałam się usłyszeć odpowiedź. – Właśnie skończyłam osiemnaście, dlatego nie ma tu mojej mamy. Zazwyczaj to ona interweniuje przy tych bardziej nadgorliwych fotografach. Skinęłam głową. – Masz szczęście, że ją masz. Wiesz, ona może przychodzić z tobą na te sesje, jeśli czujesz się z tym lepiej. Pokręciła głową. – Nie, chcę to robić sama. Ile miałaś lat, kiedy zaczynałaś? – Piętnaście. Byłam za młoda, żeby robić to na własną rękę. – I masz teraz dwadzieścia osiem? – Tak. Powoli wyrastam z wieku modelki. – Czy panie skończyły już plotkować? – uciął Victor, trzymając ręce na biodrach. – Może zrobimy pięć minut przerwy? – zapytałam, wiedząc, że tak naprawdę nie może mi odmówić. – Chciałabym się czegoś napić. Kiedy Victor wyglądał, jakby chciał zaprotestować, posłałam mu wymowne spojrzenie. Nie byłam dywą, ale nie zamierzałam tolerować niczego więcej. – Weźcie trzy minuty. Chcę to skończyć! Chwyciłam Gemmę za rękę i pociągnęłam ją w stronę stołu z przekąskami. – Będzie lepiej, obiecuję. Skinęła głową. – Staram się. Szykujesz się do odejścia? Czy dlatego dostałam tę pracę? – Dobrze ci idzie. Potrzeba dużo wprawy, żeby poczuć się naprawdę swobodnie. Powiem ci jedno: fotograf odgrywa ogromną rolę w tym, jak komfortowo się czujesz. Victor jest trudny. To doskonały fotograf i robi świetną robotę, ale jest palantem. I nie sądzę, żebym rzucała pracę. Po prostu tak to już jest. Nie mam nic przeciwko temu. Jestem gotowa przejść do czegoś innego. Uśmiechnęła się. – Tak bardzo cieszyłam się z tej pracy. Kiedy dowiedziałam się, że będę pracować z Tessą Winslow, nie mogłam w to uwierzyć. Posłałam jej ciepły uśmiech. – Dziękuję. To bardzo pochlebne. Uwierz mi, każdy denerwuje się na początku. Od czasu do czasu zdarzają się takie zlecenia. Jeśli kiedykolwiek nie będziesz się czuła komfortowo z tym, jak każą ci pozować, powiedz to. Twój agent zajmie się szczegółami. Spróbuj się zrelaksować i baw się dobrze. Wzięła łyk wody smakowej i skinęła głową. – Dziękuję, że jesteś taka miła. – Nie ma za co. Po skończonej pracy zostawię ci swój numer. Gdybyś kiedykolwiek miała jakieś problemy albo po prostu chciała porozmawiać, zadzwoń do mnie. – Dziękuję. – Jasne. My, dziewczyny, musimy się trzymać razem. Gotowa to skończyć? Nie wiem jak ty, ale ja zjadłabym wielkiego, tłustego cheeseburgera! Jej oczy o mało nie wyszły z orbit. – Cheeseburgera! Naprawdę zjesz cheeseburgera? Zaśmiałam się. – Owszem. Po prostu spędzę więcej czasu na bieżni. – Trzy minuty minęły, Tessa! – usłyszałam krzyk Victora. – Obowiązki wzywają – powiedziałam z westchnieniem. Razem weszłyśmy na plan i wróciłyśmy do pracy. Szło znacznie lepiej. Victor był o wiele milszy i bardziej cierpliwy, co przełożyło się na znacznie produktywniejszą sesję. Gdy skończyliśmy, przebrałam się w wygodne dżinsy i T-shirt, po czym zdjęłam sztuczne rzęsy i pierwszą warstwę makijażu. Nie byłam fanką makijażu, ale był złem koniecznym przed kamerą. Całość była bardzo gustowna i zaprojektowana tak, by wyglądało na to, że w ogóle się nie malowałam. Zrobiłam, co mogłam, by przeczesać szczotką moje naturalnie kręcone włosy, po czym skierowałam się do sierocińca, by spotkać się z moją najlepszą przyjaciółką, Piper Evans.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Sesja zdjęciowa – Klauzula Imperium | Czytaj powieści online na beletrystyka