Julian
Tessa ścisnęła moją dłoń. – Wszystko w porządku. Wiem. Ja też muszę się skupić. Trochę mnie rozpraszasz. – Mrugnęła do mnie.
– Siadaj – rozkazałem, zajmując miejsce obok niej.
Usiadła, a jej krótka spódniczka podjechała do góry, odsłaniając zgrabne uda. Mieliśmy poświęcić kilka dni na załatwienie spraw osobistych, które zostały nieco zaniedbane, odkąd zaczęliśmy się spotykać. Tak naprawdę t








