"Vicky? Coś się stało? Dzwonisz do mnie o tej porze tylko wtedy, gdy dzieje się coś złego" – odebrał brat Vicky.
"Nie. Wszystko u mnie dobrze, u Vidara też. Mamy się świetnie. Carter, dzwonił Sebastian?" Usłyszała głębokie westchnienie dobiegające z drugiej strony.
"Próbował dzwonić dziś rano, ale nie odebrałem" – powiedział Carter.
"Oddzwoń do niego, proszę."
"Vicky."
"Nie, Carter. Był twoim na
















