Po raz kolejny Vicky poczuła ulgę, gdy z okolic drzwi rozległ się głos Vidara. Musiała przestać pakować się w sytuacje, z których musiał ją ratować, pomyślała. Vidar spokojnie przeszedł przez pomieszczenie i samym spojrzeniem zapytał, czy u niej wszystko w porządku. Vicky skinęła głową, aby dać mu znać, że tak.
– Panie Sterling, w pańskim najlepszym interesie będzie wyjście stąd. Jeśli pan tego ni
















