– Gadaj – powiedziała Clara, opierając się na łóżku Vicky, z ginem z tonikiem w jednej dłoni i talerzem pełnym kurczaka w maśle z ryżem balansującym na kolanie, akurat gdy kierowała pełen widelec do ust. Vicky siedziała naprzeciwko niej, przyjmując niemal identyczną pozę.
– O czym? – zapytała.
– O tym, co sprawiło, że jesteś taka nerwowa i nieobecna – odparła Clara. Vicky westchnęła i postanowiła
















