Vidara trawiła surowa potrzeba posiądnięcia Vicky. Od chwili, gdy zobaczył ją leżącą na łóżku, zapakowaną jak prezent tylko dla niego, jego umysł wypełniało pragnienie jej ciała. Posiadanie jej pod sobą, gdy jęczała i reagowała na każdy jego dotyk, tylko potęgowało jego podniecenie. Powoli pociągnął za pierwszą kokardkę zdobiącą jej majtki. Dręczył ich oboje, by móc delektować się tą chwilą. Wstąż
















