Vicky szła bardzo szybko w poszukiwaniu sposobu na kontakt ze światem na zewnątrz tego zamku. Pokoje, do których do tej pory zajrzała, przypominały raczej wystawy w muzeum, niż miejsce, gdzie ktokolwiek mieszkał. Aż nagle weszła do pokoju, którego wyposażenie wydawało się o wiele bardziej nowoczesne, a jej serce na ten widok zabiło mocniej. Zrobiła wszystko, by dostać się do środka bezdźwięcznie,
















