Kiedy Vicky i Vidar wrócili, przyjrzeli się pustemu już pokojowi gościnnemu. Ściany były w kolorze zgaszonego błękitu, a podłoga była z tego samego twardego drewna, które ciągnęło się przez całe mieszkanie.
"Powinniśmy byli kupić ci dywan" – powiedział do niej Vidar i objął ją ramieniem.
"Nie ma takiej potrzeby. Będę nosić skarpetki" – odparła.
"Jesteś pewna, że nie chcesz przemalować ścian albo p
















