Vicky straciła wszelkie poczucie czasu. Nie miała pojęcia, jak długo była uwięziona, odkąd ją porwano. Sądząc po siniakach, które pozostawił pas bezpieczeństwa, zgadywała, że dzień lub dwa. Brak okien i światła słonecznego w jej celi sprawiał, że nie miała możliwości odmierzenia upływającego czasu. Raz Loyd przyniósł wodę oraz puszkę z podgrzewaną fasolą i plastikową łyżkę. Po rozejrzeniu się po s
















