Vidar patrzył na Vicky. Martwił się, że ten wieczór był dla niej zbyt przytłaczający. Ta część jego życia nie była czymś, z czym dotychczas miała do czynienia. Żałował, że nie mógł trzymać jej od tego z daleka. Z drugiej strony, gniew i determinacja w jej oczach świadczyły, że to nie były puste groźby. Odwrócił się do Caine'a.
– Omówmy to na kanapie – zaproponował swemu staremu druhowi. Caine wpat
















