Vicky siedziała w swoim biurze, przygotowując raport, w którym argumentowała konieczność dokupienia nowego modułu do ich systemu obsługi kodu. Jeśli chcieli mieć w pełni funkcjonalne narzędzie do kontroli wersji wszystkich swoich systemów, było to absolutnie niezbędne. W futrynę drzwi rozległo się lekkie pukanie. Kiedy podniosła wzrok, zobaczyła opierającego się o framugę Caine'a.
— Pora wracać?
















