Vicky patrzyła na dwóch bardzo zaskoczonych i równie winnych mężczyzn. Bawiło ją to bardziej, niż złościło, ale jakaż w tym frajda, by dać im to po sobie poznać?
– Więc, czy któryś z was zamierza mi wyjaśnić, co przede mną ukrywacie, czy mam sama zgadywać? – zapytała.
– Dlaczego nie śpisz, skarbie? – zapytał Vidar.
– I jak udało ci się nas zajść? – dorzucił Caine. Vicky uniosła jedną stopę i poru
















