Vicky odkryła, że warczenie wilkołaków różniło się od warczenia wampirów. Nie wiedziała, dlaczego to zauważyła, ale tak właśnie było. Wilkołaki brzmiały jak zdenerwowane psy, podczas gdy wampiry wydawały z siebie pierwotny warkot. Vicky westchnęła, stanęła na palcach i pocałowała Vidara w policzek.
– Wszystko w porządku, jesteśmy tu w przyjaznych zamiarach – powiedziała mu. Przestał warczeć i skin
















