– Panno Victorio Sterling – powiedział Vidar. Na jego twarzy błąkał się półuśmieszek, a Vicky zrozumiała aluzję. Znał już jej imię, a czwartkowa gra należała teraz do niego. – To jest szef mojego działu IT, Simon Silva.
– Dzień dobry – przywitała się Vicky, potrząsając dłonią młodszego mężczyzny. Wyglądał jak podręcznikowy informatyczny nerd, pomyślała. Jego ciemne, kręcone włosy sprawiały wrażeni
















