"Panno Cressido?" Kaelia zawołała z niepokojem, odwracając się do swojej towarzyszki.
Czas był bez wątpienia wyjątkowym towarem w Pozłacanym Zamku.
Mimo, że zaczęła wczesną kąpiel dwie godziny po południu, dopiero o siedemnastej była w pełni ubrana.
"Tak? O co chodzi?" zapytała modystka, podbiegając do niej.
Kaelia wpatrywała się w swoje odbicie w lustrze z niepewnie wydętymi ustami.
Władająca bia
















