Mimo świadomości, że najprawdopodobniej zostanie zabita, jeśli zostanie w swoim pokoju, Kaelia głupio ukryła się w łazience z marnym sztyletem w dłoni.
W ciągu nocy zmęczyło ją stanie, więc zebrała kilka prześcieradeł i mościła sobie legowisko w wannie, co, mówiąc szczerze, było niedorzeczne. Pyros, biedny ptak, najwyraźniej nie dostawał wystarczająco dużo jedzenia i poleciał polować w okolicach z
















