Droga do sali zebrań minęła krótko, ponieważ jedyne, na czym Kaelia mogła się skupić, to własne nerwy. Kiedy po raz pierwszy weszła do Pozłacanego Zamku, była oszołomiona pięknem tych jasnych, skąpanych w słońcu ścian, zachwycając się wodospadami, które spływały między wysokimi Złocistymi Wieżami. Podziwiała mosty, architekturę, wszystkich pięknych ludzi, ale teraz była wobec tego wszystkiego całk
















