Drżąc, trzęsąc się, dygocząc..... Kaelia potrząsnęła głową, próbując odpędzić zawroty głowy, i mocno zacisnęła dłonie na wodzach smoka, na którym tu przyleciała. Mdłości wycisnęły do jej gardła jedynie żółć, lecz przełknęła ją, by je stłumić. Biorąc drżący wdech, otarła z twarzy resztki ciała i krwi.
Cień księcia Cassandera zginął przez nią.
Kaelia objęła głowę dłońmi, sparaliżowana strachem i szo
















