– Znakomicie – Kaelia mogła jedynie tyle z siebie wydusić, podnosząc się po początkowym szoku.
Dziwne... słyszała już to imię Księcia... Leander...
*„Wygląda na to, że Rosalind potraktowała twoją radę poważnie i wyruszyła, by znaleźć swojego przeznaczonego”*, wtrąciła Nieve, również zaintrygowana nagłym obrotem spraw.
– Lady Kaelio – Królowa podniosła się z miejsca, spoglądając na Feniksa Pyrosa.
















