Kaelia zmarszczyła brwi, wciąż przypatrując się obrazowi na niebie. Każdy, kto znał Kaelię, wiedział, że jej smok nie był rozmiarem tak zbliżony do Złotych smoków. Coś było nie tak, coś było straszliwie nie tak...
*„Dałam ci dwóch partnerów nie bez powodu. Dlaczego powstrzymujesz swoją ruję?”* – cichy głos syknął jej do ucha pośród okrzyków tłumu.
Kaelia odwróciła się natychmiast, pewna, że ktoś s
















