W tej samej chwili pewność siebie obu gwardzistów imperialnych zachwiała się. Odsunęli się na bok, kłaniając się krótko.
Kaelia czuła, jak ich ramiona sztywnieją, i dostrzegała pośpieszne, sceptyczne spojrzenia rzucane w jej stronę.
Wszechpotężny Władca Mórz promieniował siłą i ewidentnie musiał wybrać silną kobietę, by stała u jego boku. A jednak jego rzekoma partnerka była przykuta do wózka inwa
















