Miękkie, różowe płatki opadały na rozległe ogrody, przylegając do rąbka jedwabnej sukni Kaelii, gdy weszła na promenadę wysadzaną wiśniami. Łagodny szum magicznie podgrzewanych wodospadów zamku stanowił jednostajne tło białego szumu, dając jej tak potrzebną mentalną ucieczkę od przeszywającego spojrzenia Królowej Isadory. Elitarni członkowie wyższych sfer leniwie wiosłowali po jeziorze, a ich śmie
















