Kaelia szorowała swoją bladą skórę, aż przybrała bolesny, żywy odcień różu. Potrzebowała trzech potwornie męczących kąpieli, by zmyć lepkie resztki porannej masakry. Zmiennokształtna biała smoczyca nie zdawała sobie sprawy z ogromnej ilości krwi oblepiającej jej ciało, dopóki nie weszła do pierwszej wanny. Parująca woda natychmiast zmieniła się w gęsty, ciemny karmazyn. Imperialna pokojówka rzucił
















