Maeva wyrwała się z jego objęć i usiadła prosto na łóżku. Z początku myślała, że nie dosłyszała, ale jednak tak było. Prosił, by z nim zamieszkała. Nie było mowy, żeby to zrobiła. Nie łączył ich absolutnie żaden związek i nie wiedziała, czy w tej chwili byłoby to właściwe. Zamieszkanie razem to była ogromna prośba, a ona nie wiedziała, co powiedzieć, ani jak w ogóle na to zareagować. Zdecydowanie
















