– Dziękuję, że przywiozłeś nas do domu, Dex. – Maeva uśmiechnęła się z wdzięcznością do Dexa, gdy tylko dotarli z powrotem do rezydencji. Odwiózł ich aż tutaj. Choć martwiła się o jego bezpieczeństwo podczas powrotu do domu, uznała, że jest do tego przyzwyczajony, więc nie będzie to dla niego wielkim problemem.
– Nie ma za co, Maevo. Czy dasz radę... – Wskazał na Vance'a, który całym ciężarem opi
















