_Świece o zapachu lawendy. Syrop klonowy z naleśnikami z jagodami i twarożkiem. Pachnie tak dobrze._
Maeva uśmiechnęła się serdecznie przez sen, gdy zapach jedzenia dotarł do jej nozdrzy, sprawiając, że ślinka ciekła jej do ust. Kto mógłby przygotowywać tak pyszny posiłek z samego rana? Pachniało obłędnie. Czyżby to Vance? Szczerze w to wątpiła. Ten mężczyzna nie potrafił nawet poruszać się po kuc
















