Odejdzie. Tak myślała w duchu Maeva, obserwując tej nocy spokojny sen Vance'a, wtulona w jego ramiona, zupełnie jak każdej innej nocy.
To było jedyne rozwiązanie tego problemu. Nie zamierzała zostać i zdecydowanie nie chciała czekać, aż sam się dowie i wpadnie w furię. Tak będzie najlepiej dla wszystkich. Może powie mu o tym, gdy znajdzie się gdzieś w bezpiecznym miejscu, gdzie nie będzie miał do
















