– Co powiedziałaś? – zamruczał Vance, podążając śladem gorących, mokrych pocałunków w górę jej szyi i w dół na klatkę piersiową. Powoli wysunął palce z jej ociekającej cipki, utrzymując swoje mroczne oczy wlepione w jej, podczas gdy przysunął palce do ust. Ssał własne palce, smakując jej śliską esencję. – Smakujesz jak świeża mięta – zanucił, zamykając oczy, by rozkoszować się tym smakiem.
Fiona w
















