– Jesteś! – pisnęła radośnie Katrina na całe gardło, gdy samochód zatrzymał się przed nią. Nieznajomy, przystojny i dobrze zbudowany mężczyzna otworzył drzwi jej siostrze, ale to było jej najmniejszym zmartwieniem. Jej siostra w końcu tu była.
Nie wiedziała, czy chce zmiażdżyć siostrę w uścisku, czy na nią wskoczyć, ale wiedziała, że pragnie zrobić jedno i drugie. Umierała z nadmiaru rozpierającej
















