Katrina nie miała innego wyjścia, jak tylko pójść za Dexem do restauracji. Wybór polegał na tym, albo to, albo czekanie w samochodzie, a nie ufała mu na tyle, by tam zostać. Równie dobrze mógł to być jakiś głupi żart, by trzymać ją na zewnątrz, aż stanie się zmęczona i sfrustrowana, podczas gdy on sam będzie siedział w środku.
Zamierzała przynajmniej upewnić się, że naprawdę miał zamiar zjeść, żeb
















