Katrina obudziła się z cichym jękiem, gdy promienie słoneczne uderzyły w jej twarz przez prześwitujące zasłony sypialnianego okna. Nie sądziła, że ubiegłej nocy w ogóle uda jej się zasnąć, zważywszy na fakt, że wszystko w tym domu wydawało jej się dość niekomfortowe i dziwne. Sporo czasu zajęło jej pogodzenie się z myślą, że nie przebywa już w klasztorze. Nie zdążyła się jeszcze porządnie zaaklima
















