Samolot Katriny wylądował na lotnisku kilka godzin później. Po odprawie i odebraniu bagażu minęła kontrolę bezpieczeństwa i skierowała się do strefy przylotów. Siostry w zakonie mówiły jej, że po przylocie ktoś odbierze ją z lotniska.
Rozglądała się po lotnisku, cierpliwie czekając i mając nadzieję, że nie wpadnie na tego mężczyznę, a on wyjdzie, zanim w ogóle się nawzajem zauważą lub zetkną ze so
















