„Nawet nie waż się przykładać tego telefonu do mojego ucha!” – mruknął z żarem Vance, ale Maeva zaśmiała się i przytknęła słuchawkę do jego ucha.
Wziął telefon, piorunując ją wzrokiem. Może popełnił straszliwy błąd, kupując jej go w prezencie, ponieważ teraz postanowiła użyć go jako broni, by go dręczyć. Mała diablica.
Odchrząknął. „Dzień dobry pani” – przywitał się formalnie. Maeva znów się z nie
















