– Mój ojciec był skurwysynem. I to potężnym – wymamrotał Vance, a Maeva przełknęła ślinę. Nie była przyzwyczajona do tak wulgarnych słów, ale on był zraniony, więc mu na to pozwalała. Jeśli w ten sposób chciał wyrazić siebie i wypuścić z siebie cały ten ból, miała zamiar dodawać mu otuchy tak długo, aż poczuje się po tym lepiej. – Moja matka i ojciec wcale nie byli w sobie zawsze zakochani, jak to
















