Roxy zamarła, wpatrując się w niego w absolutnym przerażeniu, podczas gdy chłód klimatyzacji hotelowego apartamentu wgryzał się w jej nagą skórę. „Nic o tym nie mówiłeś” – rzuciła, a jej głos drżał na tyle, by zdradzić szok wzbierający w jej klatce piersiowej.
Vance nawet nie drgnął. Swobodnym krokiem podszedł do mahoniowego barku i nalał sobie kolejną porcję bursztynowego trunku do szklanki. „Zas
















