Maeva doskonale wiedziała, w którym momencie Vance wyjechał do pracy. Nie zatrzymał się przy jej domu ani nic z tych rzeczy, ale usłyszała, jak jego samochód wyjeżdżał z posesji, gdy obudziła się wcześniej, by pomodlić się z samego rana. Fakt, że nie przyszedł do jej apartamentu, był wystarczającym dowodem na to, że jest na nią zły. W głębi duszy wiedziała, że był zdenerwowany, ale to, że nie miał
















