Vance brał prysznic, gdy usłyszał ciche szeptane głosy. Przerwał mycie, by się wsłuchać. Początkowo myślał, że to tylko wytwór jego wyobraźni, ale gdy dobiegły go po raz drugi, był przekonany i zmuszony przyznać, że ktoś znajdował się w jego sypialni. Czyżby to była Cleo?
To nie może być Cleo. Zawsze dzwoniła i pytała o pozwolenie, ilekroć chciała się z nim zobaczyć lub do niego wpaść, a przecież
















