**LARA**
– Mam nadzieję, że ja… O! Chwileczkę. – Przerywam. Mój telefon wibruje natarczywie w kieszeni. Wyciągam go i widzę mamę na ekranie. Oczywiście, że już sprawdza, co u mnie, pewnie chodzi po pokoju od szóstej rano. Szybko odbieram.
– Hej, mamo! – mówię, może zbyt radośnie, ale mniejsza z tym, jestem w dobrym nastroju.
– Dzień dobry, kochanie, jak się dzisiaj miewasz? – pyta.
– Dobrze, jem ś
















