Rozdział 87 87 – Nie zapominaj, jak na ciebie patrzył
**LARA**
Westchnęłam.
— Naprawdę chcę ci ufać. Ale kiedy robisz takie rzeczy jak... to, co przed chwilą... to sprawia, że naprawdę trudno mi ci mówić o takich sprawach. Bo wtedy czuję się... chyba niemal odpowiedzialna za twoje czyny — wyjaśniłam. Słowa brzmiały niezdarnie, ale najlepiej oddawały prawdę. Nie chodziło o to, że sądziłam, iż go ko
















