Rozdział 60: Nigdy nie siadaj zbyt blisko źródła ciepła
**CILLIAN**
Czuję się, jakbym wkroczył do jakiegoś równoległego wszechświata. Takiego, w którym ludzie są przesadnie przyjaźni, ani trochę nie wykazują wobec mnie nieufności, serwują mi kanapki, a potem siadają i jedzą ze mną, jakby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem. Chleb jest wciąż chłodny, prosto z kuchni, napój zimny w mojej dłon
















