Rozdział 66 – Nie udawaj, że ryczenie w miejscu publicznym jest normalne
**LARA**
Wchodzę do laboratorium eliksirów i wszystko jest w porządku. A przynajmniej tak mi się wydaje. Zajmuję swoje stałe miejsce i rozkładam rzeczy, już w połowie skupiona na lekcji, gdy nagle coś przykuwa mój wzrok. Zamieram. Mój wzrok pada na blat ławki, a żołądek podchodzi mi do gardła. Ktoś nabazgrał na nim okropne rz
















