**LARA**
Zakład został przyjęty, Cillian rozdaje karty. Dźwięk uderzania kart o stół wydaje się głośniejszy niż powinien, ostry w ciszy panującej w domu po tym, jak rodzice poszli spać. Chcę wygrać. Naprawdę chcę. Ale jeśli mam być szczera przed samą sobą, on jest w tym lepszy. Spokojniejszy. Bardziej rozważny. Nawet teraz jego ruchy są pewne, precyzyjne, jakby zaplanował już trzy rozdania do przo
















