Rozdział 38 38- Nigdy nie proś go o pomoc w magii ognia
**LARA**
Kiedy Cillian wychodzi, to tak, jakby całe pomieszczenie naraz wypuściło powietrze. Czuję, jak ta fala rozchodzi się na zewnątrz; krzesła trzeszczą, gdy ludzie zmieniają pozycję, ramiona się rozluźniają, a kilka zbyt głośnych śmiechów przełamuje napięcie, jakby ktoś sprawdzał, czy znów można bezpiecznie hałasować. Samo powietrze wyda
















