Rozdział 96
96- Nigdy nie pozwól mu zostać w swoim pokoju po północy
**LARA**
W porze lunchu przychodzi po mnie Cillian. Słyszę jego pukanie, zanim otwiera drzwi, jakby chciał dać mi sekundę na przygotowanie się, mimo że Instytut i tak pewnie by mu je otworzył. Chwytam buty i idę za nim korytarzem; udajemy się razem do stołówki. Nawet nie zawracam sobie głowy wytykaniem mu, że technicznie rzecz bi
















