Rozdział 46 46- Nigdy nie przestawiaj stosów skarbów (On zauważa. Zawsze.)
**LARA**
Budzę się dwie minuty przed budzikiem, od razu czując się rześka i dziwnie pełna energii. Żadnego oszołomienia, żadnego utrzymującego się po wczoraj bólu, tylko to ciche, rzadkie uczucie bycia porządnie wypoczętą. Biorę szybki prysznic i ubieram się w czarną spódnicę z wysokim stanem i granatową bluzkę ze zwiewnymi
















